piątek, 15 listopada 2013

Rozdział 4

Panorama Paryża widoczna z wieży Eiffla


Spojrzeliśmy na siebie. Byliśmy tam do równej północy i rozmawialiśmy. Widok był piękny.
- Chciałam tu zawsze być - powiedziałam wpatrując się w panoramę - I wreszcie  jestem- uśmiech pojawiła się na mojej twarzy.
-Też kiedyś miałem marzenie- powiedział blondyn - Chciałem poznać idealną dziewczynę, i to marzenie się spełniło, spotkałem ją dzisiaj w sklepie- popatrzył się na mnie.
-Ja też miałam kiedyś marzenie...
-Jakie?
-By spotkać pięciu chłopaków, których jestem księżniczką razem z miliardami innych dziewczyn.
-Kate, ja nie umiem wytrzymać, czy chciałabyś zostać moją dziewczyną?
-Niall, ja nie wiem do powiedzieć....Tak, Tak!
Zbliżyliśmy się do siebie i nasze usta złożyły się w namiętny pocałunek.
O 24.00 schodziliśmy z wieży.
-Jeszcze kiedyś tutaj wrócę...-powiedziałam z westchnieniem.
Były to najlepsze urodziny które kiedykolwiek przeżyłam.
Byliśmy w drodze do hotelu. Było już ciemno i romantycznie. Wreszcie dotarliśmy do naszego pokoju hotelowego. Niall od razu walnął się na kanapę i zaczął oglądać kanał muzyczny. Torn. Zaczęłam ryczeć. Niall na mnie popatrzył i powiedział:
-Czemu płaczesz Kate?
-Bo dopiero teraz sobie udowodniłam że, że was tak bardzo kocham
Hotel w którym mieszkali Niall i Kate
-Kate, my Cię też kochamy, tak jak każdą  inną Directioner na świecie ale pamiętaj że dla mnie będziesz zawsze tą jedyną Princess.
Uśmiechnęłam się do niego, i poszłam do łazienki.Wzięłam prysznic i wyszłam po jakichś piętnastu minutach. Niall grał na gitarze Little Things. Było to bardzo wzruszające.
-Niall, w domu mam gitarę, pouczysz mnie kiedyś?
-No jasne że tak, będziesz grała ze mną.
Położyłam się na łóżku i zaczęłam pisać do pamiętnika gdy blondyn wszedł do łazienki.

 Kochany pamiętniku, dziś moje najlepsze urodziny które kiedykolwiek przeżyłam. Mam chłopaka, siostrę która mnie wspiera, czego jeszcze?
Zaczęłam się zastanawiać co by się stało gdybym nie potkała Nialla w sklepie , i gdyby Camilla nie kupiła tych biletów. Siedziała bym w tym Londynie i nie spotkała mojej miłości.
Zamknęłam oczy i zaczęłam udawać że śpię. Niall położył się obok mnie na łóżku. Czuwał na de mną.
-Kochanie?
-Tak, Niall?
-Masz strój kąpielowy?
-Tak, a co?
-A, tak tylko się pytam, jutro czeka na Ciebie niespodzianka, dobranoc
-Dobranoc
Co on znowu wymyślił?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz